Zdjęcia robiłyśmy na strzelnicy w piątek, kiedy słonko nieźle nawalało po ryjkach.
Niektóre moim zdaniem lepiej wyglądają w czarno-bieli przez brzydkie czerwone cienie w kolorze.
Pozdrawiamy pana na rowerze w oczojebnym wdzianku i widownię w składzie wszystkich babciów i dziadków siedzących grzecznie na ławeczkach!!





a tu kolory niczym z okładki Smithsów "Louder than bombs" : D

























